31 lipca 2015

Prolog



- Chyba nie mówisz poważnie? - wykrzyczała ciemnowłosa dziewczyna, przybierając zdziwiony wyraz twarzy. Była świadoma, że jej rodzice są w stanie posunąć się do rożnych rzeczy, ale tego nie była w stanie zrozumieć.
- Melanie, czy ty nie rozumiesz, że tutaj nie chodzi wyłącznie o ciebie? Od tego zależy honor twojej rodziny, a przede wszystkim honor twojego ojca. To on i Joseph Walton postanowili, że nasza córka i jego syn staną się małżeństwem. Tak było zaplanowane od ponad dwudziestu lat! - powiedziała wyraźnie Eleanor, wygładzając spódnicę od Chanel.
- Wiem o tym, ale chodziło o najstarszą córkę, czyli o Melisse! To ona miała zostać żoną Jasona. Byli parą! Jak możesz teraz mnie zmuszać abym ją zastąpiła? Przecież w ogóle nie znam tego mężczyzny i nie sądzę, aby jemu też było wszystko jedno, którą siostrę poślubi - brunetka szybko wymyślała kolejne argumenty, które miały uchronić ją przed tym niezaplanowanym małżeństwem. 
- Skarbie, syn Josepha doskonale rozumie, że żyje w takiej a nie innej rodzinie i musi spełnić rodzinny obowiązek - odpowiedziała naburmuszona matka, nie rozumiejąc jak jej córka ma czelność sprzeciwiać się jej decyzją.
- Ja tego nie zrobię. Nie wyjdę za niego, nie licz na to! 
- Ty nie rozumiesz. Ja nie pytam cię o zdanie, to już jest postanowione. Ty i Jason weźmiecie ślub 30 sierpnia, tak jak to było zaplanowanie. Nie przyjmuje twojej odmowy - wypowiedziała kobieta i wróciła do przeglądania zaproszeń na przyjęcia organizowane przez jej przyjaciółki. Melanie szybko podeszła do matki i wyrwała z jej ręki listy.
- To ty nie rozumiesz matko! Mam dwadzieścia lat i nikt nie może mnie zmusić do zrobienia czegoś, na co nie mam ochoty. Nigdy nie wyjdę za narzeczonego siostry! Nie pojmuję jak możesz być tak obłudna i planować to wariactwo tydzień po śmierci Melissy. Żal mi ciebie. Dla ciebie liczy się tylko opinia innych ludzi i to czy wywołamy skandal. Jak możesz nie myśleć o tym, co dla mnie dobre? Dlaczego każesz mi wyjść za mężczyznę, którego widziałam kilka razy w życiu? Czy ja nie mam prawa do szczęścia? Do miłości?
- Och proszę cię! - zaśmiała się Eleanor. - Jesteś taka głupiutka. Kto w naszej sferze myśli o miłości? Ona nie jest nikomu potrzebna. Powinnaś się cieszyć, w końcu nie wyjadę cię, za jakiego podstarzałego dziadka. Jason to młody i przystojny mężczyzna, który zapewni ci wszystko. 
- Nie potrzebuje wszystkiego! Chcę być tylko szczęśliwa - wyszeptała wstrząśnięta brunetka.
- Nie zamierzam z tobą dyskutować. Ślub się odbędzie, czy tego chcesz czy nie!
- Nigdy się na to nie zgodzę - wykrzyczała dziewczyna i spojrzała wyzywająco na matkę.
- A to się jeszcze okaże - powiedziała spokojnie kobieta i podeszła do córki.

Witajcie. Bardzo się cieszę, że mogę powitać was na moim kolejnym blogu. Zawsze mam mnóstwo pomysłów na nowe opowiadania ale nie wszystkie jestem w stanie zrealizować. Teraz jednak postanowiłam napisać coś nowego i mam nadzieję, ze wam się spodoba. Przepraszam za jakiekolwiek błędy, które pojawiły się w tekście. Ponieważ kolejne rozdziały są już gotowe, jedynka ukaże się do 10 sierpnia. Pozdrawiam i życzę udanych wakacji :)

29 komentarzy:

  1. Czy teraz wróciłaś do nas na stałe, czy tylko po to by wstawić rozdział? Nawet nie wiesz jak za tobą tęskniłam, Serci. Wiesz, że zawsze czytam twoje opowiadania, nawet te które nie są w moim guście? Że czytałam je po parę tysięcy razy, bo napisałaś je ty? Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak tęskniłam za tobą. Jesteś okropna, w tej chwili jestem zdecydowanie na ciebie obrażona. Kolejne opowiadanie, kolejny świetny pomysł i kolejna pamiątka. Może dramatyzuję, bo wprawdzie się nie znamy po za witryną blogspot.com, ale tęskniłam za tobą jak cholera. Nie odpisywałaś mi w komentarzach, a jak już myślałam, że cię złapałam, ty po prostu "wyparowałaś". Nawet nie miałam jak się zapytać "Jak się dzisiaj czujesz? Wszystko w porządku?". Eh..

    Przykro mi Melanie z powodu takiej rodziny. Ależ to musi być denerwujące! I też jest mi przykro z powodu Melissy, bo gdyby przecież żyła, nie doszłoby do tego ślubu. Jason mnie zaciekawił, dlatego chcę wiedzieć jaki jest. Arogancki, samowystarczalny, chłop na baby? A może dobry, uczciwy i kochający chłoptaś. Tego jestem ciekawa jak najbardziej. Wiem, że od razu na starcie, nie lubię matki głównej bohaterki i pewnie ojciec też taki jest, więc jego też nie lubię. Na pewno to opowiadanie zostanie jednym z moich ulubionych. Co do błędów znalazłam tylko jedną literówkę, ale zgubiłam ją jak czytałam. Czekam na rozdział pierwszy i mam nadzieję, że dodasz go szybko. Pozdrawiam i życzę weny, kochana.

    PS. Co do tego "catalogTVD" to wciąż chcesz pomocy? Tutaj ci wszystko wyjaśniłam: http://i.imgur.com/B48zGp1.png Krok po kroku. W ostatnim punkcie, czyli w trzecim masz pokazane gdzie wpisuje się gmail, więc wpisz ten: schleich385@gmail.com
    Masz coś gdzie mogłabym się z tobą skontaktować? Ask, GG, poczta, gmail. Cokolwiek!

    xoxo, elose

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj. Tak wróciłam na stałe :) Wkrótce notka pojawi się również na dwóch pozostałych blogach. Bardzo się cieszę, że zaciekawiłam cie tym prologiem. Mam nadzieję, że kolejne rozdziały cię nie zawiodą :) Ale dopiero w trzecim bliżej poznamy Jasona.
      Co do katalogu wysłałam ci zaproszenie, mam nadzieję, ze dobrze to zrobiłam :D Jak byś chciała się ze mną skontaktować to podaje mój meil: secretserci@gmail.com
      Pozdrawiam i życzę miłego dnia!

      Usuń
    2. Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że wróciłaś do nas na stałe! Zapewne mnie nie zawiodą, ty nigdy nie zawodzisz tak samo jak twoje opowiadania.

      Wysłałam ci wiadomość na mail'a. Jakby coś, napisz do mnie, to szybko ci odpowiem.
      xoxo, elose

      Usuń
    3. Bardzo się cieszę, że wierzysz we mnie i moje opowiadania. Nam nadzieję, że nie zawiodę.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Hej :) Zostawiłaś swój link w SPAM'ie, więc zaciekawiona weszłam (mimo że nie zdarza mi się to często) i stwierdziłam — a co mi tam, przeczytam.

    Prolog i cała fabuła jest naprawdę interesująca, ale szkoda, że znalazłam w tej notce tyle błędów, bo gdyby nie one, byłaby wręcz idealna. Troszkę zabrakło logiczności przy niektórych zachowaniach matki. Z chęcią pomogłabym ci z błędami, jeśli masz ochotę, to mogę poprawiać twoje rozdziały, ale oczywiście nic na siłę:))

    Nie dziwię się, że Melanie tak reaguje na zachowanie Eleanor. Skoro żyje w związku i miłości z innym mężczyzną, na pewno trudno będzie jej poślubić Jasona. Jestem ciekawa, co takiego wymyśli, by tylko unieszczęśliwić życie przyszłego męża. Chyba że mąż okaże się taki cudowny, że zakocha się w nim "od pierwszego wejrzenia" i tak jak było w opisie, będzie jej z tym planem coraz trudniej.

    Do następnego,
    Sparrow
    www.kiedy-runie-niebo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :) Bardzo dziekuję ci za miły komentarz. Cieszę się, ze zainteresowała się fabuła bloga. Staram się czytać po kilka razy każdy rozdział, ale wciąż zdarza mi się robić błędy gramatyczne i interpunkcyjne. Muszę się lepiej starać, żeby było ich mniej i was nie raziły.
      Mam nadzieję, że będziesz wpadać regularnie i następne rozdziały cię usatysfakcjonują.
      Pozdrawiam i życzę miłego dnia ;)

      Usuń
  3. Cześć! :) Pisałaś, a więc jestem. I zostanę, tego możesz być pewna. Historia zapowiada się naprawdę interesująco, jestem ciekawa, co będzie dalej.
    Okej, matka Melanie to trochę wredna sucz ;--; Szkoda mi Melissy, była stanowczo za młoda, żeby umierać. Ale też nie rozumiem, dlaczego Jason się nie buntuje. To takie normalne, że musisz się ozenić z bliźniaczką zmarłej narzeczonej, ot co. No nic, powodzenia im życzę z całego serca. Przyda się przy takiej rodzince.
    Czekam na pierwszy rozdział:)
    No i zapraszam do siebie.
    http://make-me-heart-attack.blogspot.com/

    L x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj ;) Jestem ci bardzo wdzięczna za komentarz. Cieszę się, że zamierzasz zostać dłużej. Mam nadzieję, że kolejne rozdziały przypadną ci do gustu, tak jak prolog.
      Co do Jasona i jego motywów to poznamy go bliżej dopiero w trzecim rozdziale.
      Pozdrawiam i życzę miłego dnia ;)

      Usuń
  4. Kochana Serci, przede wszystkim witam z powrotem :-) Czekałam cierpliwie, kiedy do nas wrócisz i się doczekałem. Opowiadanie zapowiada się bardzo obiecująco, jest takie całkowicie w moim klimacie, więc zapewne będę zaglądać regularnie :-) Uwielbiam czarne charaktery we wszystkim co czytam, więc już polubiłam Eleonor. Gdybyś potrzebowała jakieś pomoc, czy to przy poprawie rozdziałów, czy problemy z motywacją do pisania, zgłaszaj się do mnie śmiało :-) Życzę weny, wytrwałości i pozdrawiam cie kochana :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej ;) Bardzo ci dziekuję za wspaniały komentarz. Cieszę się, że nowe opowiadanie ci się podoba. Kolejny rozdział ukaże się w piątek więc zapraszam ;) Eleanor to nie jedyny czarny charakter, w kolejnych częściach na pewno się o tym przekonasz. Jeżeli będę potrzebowała pomocy bardzo chętnie się do ciebie zgłoszę.
      Bardzo dziekuję za miłe słowa, które zawsze motywują mnie do pisania.
      Pozdrawiam serdecznie ;)

      Usuń
  5. Hej. Zapowiada się ciekawie, czekam na więcej. Z pewnością możesz się mnie tutaj spodziewać i jeżeli możesz, to powiadamiaj mnie o nowych rozdziałach.
    Zapraszam do mnie na : http://3mypassion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć :) Bardzo dziekuję za miły komentarz. Cieszę się, że prolog ci się spodobał. Pierwszy rozdział ukażę się w piątek, więc zapraszam.
      Pozdrawiam i życzę miłego dnia ;)

      Usuń
  6. Przybyłam zaciekawiona komentarzem w spamowniku na moim blogu. Powiem Ci, że Twoje opowiadanie zainteresowało mnie od kiedy tylko przeczytałam jego opis.
    Szkoda mi Melanie, to strasznie nieuczciwe, że mimo swojego wieku wciąż ktoś nad nią stoi i mówi, co ma zrobić. Mam nadzieję, że jakoś sobie z tym poradzi i jeszcze zrobi im wszystkim na złość. No wiesz, pokaże, że nie da sobie w kaszę dmuchać :)
    Pozostaje mi czekać, więc czekać będę. Dodaję do obserwowanych i prosiłabym o powiadomienie mnie o nowym rozdziale.
    Zapraszam również do siebie:
    [ blondwlosa-zagadka.blogspot.com ]

    Pozdrawiam, Cheverell

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, dziekuję ci za komentarz ;) Bardzo miło mi czytać, że zaciekawiona opisem, mnie odwiedziłaś. Cieszę się, że prolog ci się spodobał. Mam nadzieję, że kolejne rozdziały cię nie zawiodą. Bardzo chętnie cię o nich poinformuje.
      Pozdrawiam serdecznie ;)

      Usuń
  7. Ciekawie się zaczyna. Przyjemnie się czyta, a literówek prawie nie ma. Mogłabym trochę ponarzekać co do długości, ale hej! To dopiero prolog! Zobaczymy czy następne rozdziały będą dłuższe!
    Jestem ciekawa jaki jest Jason i jak on odbiera całą tą sytuacje.
    Czekam na kolejny rozdział i pozdrawiam!
    Zapraszam do siebie! xviii-w.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej ;) Bardzo dziekuję za odwiedziny i motywujący komentarz. Cieszę się, że na razie opowiadanie cię zaciekawiło. Kolejne rozdziały będą już dłuższe :D
      Pozdrawiam i życzę miłego dnia :)

      Usuń
  8. Witam, witam! :)
    Zostawiłaś u mnie spam, więc przybyłam zachęcona opisem ;)
    Muszę przyznać, że prolog bardzo mnie zaciekawił! Matka Melanie już na wstępie mnie zirytowała. Jak tak można?! Mam nadzieję, że Melanie coś wymyśli. Jason nie ma nic przeciwko, żeby żenić się z siostrą swojej dopiero co zmarłej narzeczonej? Jeny, to takie dziwne...
    Czekam na kolejny i mam nadzieję, że dodasz go niedługo :)
    Pozdrawiam :3
    PS. Zapraszam w wolnej chwili do mnie - http://good-to-hear-you-voice.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć :) Bardzo dziękuję za odwiedziny i motywujący komentarz. Bardzo mi miło, że prolog cię zaciekawił. Co do matki Mel, to będzie jeszcze gorsza :) A Jasona poznamy lepiej dopiero w trzecim rozdziale.
      Jedynka pojawi się w piątek, więc zapraszam!
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  9. Cześć :)
    Ja również znalazłam twojego bloga przez spam, jednak opis bardzo mnie zaciekawił i postanowiłam wpaść. :)
    Znajduję za dużo niecenzuralnych słów, aby opisać Eleanor... Rozumiem, że pozycja społeczna, honor i inne tego typu rzeczy do czegoś zobowiązują, ale jak można zmuszać córkę do poślubienia kogoś, kogo się nawet nie zna? Tym bardziej, że minął dopiero tydzień od śmierci drugiej córki. Chyba nigdy nie zrozumiem takich ludzi.
    Jason chyba nie kochał swojej zmarłej dziewczyny, skoro nawet nie chce się przeciwstawić. Albo jest tak wielkim tchórzem i brakuje mu... Odwagi. ;)
    No cóż, czekam na jedyneczkę i dodaję Cię do czytanych blogów. :)
    Pozdrawiam cieplutko, Forbidden Rose.
    Ps W wolnej chwili zapraszam również do siebie na wild-roses-ff.blogspot.com. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj. Bardzo dziękuje za miły komentarz. Czytając wasze słowa, mam coraz więcej motywacji do pisania :) Cieszę się, że prolog cię zainteresował i dodałaś mnie do czytanych blogów. Pierwszy rozdział opublikuje w piątek, więc nie będziesz musiała długo czekać ;)
      Pozdrawiam i życzę miłego dnia :)

      Usuń
  10. Cześć! :)
    Znalazłam Twojego bloga zupełnie przypadkiem w czyimś spamie. Opis mnie tak zaciekawił, że postanowiłam wpaść i przeczytać, a teraz mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że prolog nie zawiódł mnie pod żadnym względem. :D
    Zaczyna się dość ostro, a ja właśnie tak najbardziej lubię. ^^ Uch, już nienawidzę Eleanor. Nigdy nie rozumiałam tych bogaczy, właścicieli ważnych firm i tak dalej. Jak można zdecydować o całym przyszłym żyiu swojego dziecka, nawet nie znając dokładnie osoby, za którą chce się je wydać? Liczy się tylko to, że jest przystojny i bogaty. Ych. ;-; To aż boli. Przecież ten Jason mógł się okazać każdym. Gwałcicielem, damskim bokserem etc.
    Mam nadzieję, że Melanie uda się jakoś z tego wyplątać. Chociaż... Czy na końcu jej matka coś jej zrobiła? O.o Bo tak przerażająco się skończyło.
    Ten Jason to też jakiś nierozgarnięty. ;-; Chcę się żenić z siostrą swojej narzeczonej? Serio?
    Już nie mogę się doczekać, co będzie dalej! ^^
    Życzę Ci mnóstwa weny i pozdrawiam gorąco! :*
    Ps. W wolnej chwili zapraszam do siebie. :)
    hear-your-voice-again.blogspot.com
    Jeśli nie lubisz 1D, to spokojnie, opowiadanie nie jest o nich. Jeden z członków zespołu użycza tylko twarzy mojemu bohaterowi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :) Cieszę się, że opis cię tak zainteresował, że postanowiłaś odwiedzić mojego bloga.
      Mogę cię zapewnić, że Jason nie okaże się ani gwałcicielem ani damski bokserem :D A co do Eleanor, to wydaje mi się, że będziesz miała jeszcze więcej powodów, aby jej nienawidzić. Kobieta się dopiero rozkręca ;)
      Bardzo ci dziękuje za miłe słowa. Zapraszam w piętek, wtedy pojawi się pierwszy rozdział. Mam nadzieję, że cię nie rozczaruję :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  11. Nosz mamusia idealna! Zabić to zanim złoży jaja! A tak serio współczuję głównej bohaterce 😢 Bidna straciła siostrę, a ma jeszcze poślubić jej narzeczonego! Skandal!
    Szczerze to nie moje klimaty, ale milo mi się czytało wiec będę zaglądać. Udało ci się mnie przekonać do czegoś czego nie lubię. Masz mój szacunek.
    Pozdrawiam, weny życzę i na nowy rozdział czekam!
    Shiruba/Silver

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj. Bardzo dziękuję za wspaniały komentarz :) Niezmiernie się cieszę, że prolog ci się podobał i będziesz tutaj zaglądać.
      Zapraszam na kolejny rozdział.
      Pozdrawiam ;)

      Usuń
  12. Ech, miałam napisany cały komentarz, a mi się usunął. Failing in life.
    Historia ma potencjał, wszystko zależy od tego, jak nią pokierujesz. Podobnych jej były setki, ale jeśli wniesiesz trochę oryginalności to wierzę, że powstanie coś naprawdę wartościowego.
    Styl masz w miarę dobry, jedynie niektóre dialogi brzmią zbyt sztucznie, a bohaterowie zachowuję się nieco teatralnie, ale to nic, czego nie dałoby się z czasem (i po wielu ćwiczeniach, ofc) wyeliminować. :) Radziłabym ci też dodać więcej opisów, nawet w krótkim prologu mogłyby spokojnie się pojawić, a i jakość tekstu byłaby o wiele lepsza.
    Matka głównej bohaterki do zwykła zołza. Pieniądze pieniędzmi, ale żeby wydawać młodszą córkę za narzeczonego starszej tuż po jej śmierci? Nieważne, jak przystojny, bogaty i jaki tam jeszcze jest ten facet, tak nie można. Mam nadzieję, że ktoś w końcu utrze jej nosa, bo już mnie denerwuje.
    W każdym razie pojawię się przy kolejnych rozdziałach, zobaczyć, jak sobie radzisz. :)
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie. :)
    PS. Śliczny szablon!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czesc :) Bardzo mi milo, że uważasz, że moja historia ma potencjał. Mam nadzieję, że uda mi się ją pokierować tak, żebyście byli zadowoleni.
      Opisy...hm, nad nimi ciągle pracuję i w przyszłości będzie pojawiać się ich częściej.
      Dziękuję ci za motywujące słowa i zapraszam na pierwszy rozdział.
      Pozdrawiam i życzę miłego dnia ;)

      Usuń
  13. Bardzo miło czyta się ten prolog. Bardzo, bardzo - mogłabym rzec.

    Czy będzie to typowy przykład odi et amo, czy może zaskoczysz nas czymś więcej? Nie mogę się doczekać.

    OdpowiedzUsuń
  14. http://happinessinthemorning.blogspot.com/
    1 rozdział o norwegach

    OdpowiedzUsuń
  15. Historia zaczyna się naprawde dobrze. Brakuje mi jednak akapitów. Porządnych wcięć, dzięki którym tekst przybrałby ciekawsze oblicze.

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Layout by Yassmine