Naprawdę imponuje mi brak Somerhaldera - nie wiem czemu, ale nie trawię go w swiecie opowiadań - jako głównego bohatera męskiego. Osobiście wolę połączenie Amella z Lily Collins i właśnie oni stanowią jedną z moich blogowych par, ale sądzę, że się przekonam do twojego wyobrażenia :D
Naprawdę imponuje mi brak Somerhaldera - nie wiem czemu, ale nie trawię go w swiecie opowiadań - jako głównego bohatera męskiego. Osobiście wolę połączenie Amella z Lily Collins i właśnie oni stanowią jedną z moich blogowych par, ale sądzę, że się przekonam do twojego wyobrażenia :D
OdpowiedzUsuńZaraz zerknę na prolog, więc wyczekuj mnie ;)
~zanim-spadnie-deszcz.blogspot.com